• Boeing Dreamliner wyląduje Warszawie w 2013 r.

    Date: 2012.02.15 | Category: Linie lotnicze | Tags: ,,,

    Ethiopian AirlinesDobre wiadomości popłynęły z Etiopii i wcale nie chodzi żadną współprace, lecz o fakt, że podczas odbywającej się tam uroczystości przyłączenia do sojuszu Star Alliance linii Ethiopian Airlines prezes Linii lotniczych LOT ogłosił, że Boeingi 787 Dreamlinery przylecą do Polski lutego i marca 2013r. LOT jako pierwszy europejski odbiorca wspomnianych samolotów jest na ósmej pozycji w kolejce oczekujących. Przewoźnik w tym samym terminie zaplanował wyminie floty uziemionych zostanie kilka samolotów 767. W siatce pozostanie 5 boeingów 767, które będą latać na dalekich trasach. Dreamliner pojawi się w Polsce w IV kwartale 2012 roku. Linia lotnicza LOT zamówiła w sumie osiem tego typu samolotów. Wykorzystywane będą one w połączeniach na daleki wschód między innymi do Tokio i Pekinu. Pekin w siatce połączeń przewoźnika pojawi się już latem 2012 roku, bowiem Rosja zgodziła się wpuścić linię LOT do swojej przestrzeni powietrznej, w tym samym momencie uruchomione miało zostać połączenie do Tokio, lecz ze względu na brak B787 zarząd zdecydował się przesunąć start na rok 2013. Siatka połączeń zostanie rozbudowana, oferta lotów do Azji może przyczynić się do transferu podróżnych do Azji z miast lokalnych, które nie mają obecnie połączeń z Azją.

    Maszyny boeing 787 Dreamliner należące do LOT-u oferować będą trzy klasy: biznes, z 18 fotelami rozkładanymi do pozycji leżącej, premium economy wyposażona w 21 foteli oraz klasa ekonomiczna z 213 fotelami. Malowanie polskiego samolotu będzie standardowe, na ogonie pojawi się żuraw na granatowym tle, jest to symbol LOT-u, oraz biało-czerwoną flaga.

    Prezes Piróg ogłosił, że planowana strata w wysokości 50 milionów złotych będzie niestety wyższa, oznacza to, że nie udało się zrealizować planów budżetowych. Większe straty przewoźnika są wynikiem zmniejszania się ruchu pasażerskiego w Europie. A ten spowodowany jest kryzysem w strefie euro, wahaniami walut oraz wzrostem cen ropy.

    Jedną z przyczyn jest również dwudniowy przestój w działalności podstawowej przewoźnika. Stało się tak wtedy, gdy na warszawskim Okęciu wylądował Boeing 767. Maszyna lecąca z USA miała problemy z wysunięciem podwozia, dlatego maszyna musiała lądować na tak zwanym brzuchu. Na szczęście nic się nikomu nie stało.